Ekstraklasa: Alfa wciąż liderem. Wygrana gorzowian w hicie kolejki

Ekstraklasa: Alfa wciąż liderem. Wygrana gorzowian w hicie kolejki

In-In Tanie Ubezpieczenia Alfa Gorzów Wielkopolski utrzymała pozycję lidera tabeli Ekstraklasy w piłce wodnej mężczyzn. W bardzo ciekawie zapowiadającym się meczu dwóch niepokonanych dotąd drużyn „Wilki” wygrały z Job Center Mega-Invest Poland WTS Polonią Bytom 17:14.

Podopieczni Grzegorza Knapa i Marcina Czapli przystępowali do hitu w Słowiance chcąc pozostać na prowadzeniu w lidze. To zmotywowało ich na tyle mocno, że narzucili rywalom swoje warunki już w pierwszej połowie. Bardzo ważny okazał się chociażby początek drugiej kwarty. W niespełna trzy minuty dwa razy do siatki bytomian rzucił Przemysław Brończyk, a po trafieniu dorzucili Michał Bar oraz Oliwier Bańkowski. Z kolei stojącego w bramce gospodarzy Michaiła Jazerskiego w tym czasie nie pokonał nikt i na tablicy wyników pojawił się rezultat 9:3. 

Drugą połowę waterpoliści Alfy rozpoczynali wygrywając 11:5. Co prawda nie utrzymali tej przewagi do końca, tracąc kilka bramek w ostatnich dwóch minutach, ale finalnie triumfowali 17:14. Wynik ustalił w ostatniej sekundzie Mateusz Bomba. Król strzelców poprzedniego sezonu Ekstraklasy w meczu z zespołem z Gorzowa dorzucił do swojego dorobku aż sześć trafień, natomiast najlepszymi zawodnikami swoich drużyn zostali wybrani Grzegorz Cegielski (Alfa) i Kamil Brzozowski (Polonia).

Pogoń za liderem kontynuują obrońcy tytułu. Reprezentanci Nekera AZS UW Waterpolo w weekend okazali się wyraźnie lepsi od Arkonii Waterpolo Szczecin, wygrywając spotkanie 26:6. Rozstrzygająca była już pierwsza kwarta, zakończona wynikiem 10:0.

Strzelecki popis we Floating Arenie dał Aleksander Ozga, który okazał się najskuteczniejszym graczem całej 4. kolejki. Na swoje konto zapisał aż osiem bramek – z czego połowę rzucił już w początkowych ośmiu minutach. Nic więc dziwnego, że to właśnie on został wyróżniony tytułem MVP całego spotkania w drużynie Uniwersytetu Warszawskiego. Najlepszym graczem Arkonii został natomiast Karol Walkowiak.

Na zwycięską ścieżkę powrócili zawodnicy ŁSTW Politechnika Łódzka. Podopieczni Edwarda Kujawy pokonali Waterpolo Poznań 11:7. W zespole gospodarzy bardzo dobry mecz rozegrali liderzy – Dmytro Hupałowski oraz Stefan Tomicević. Ukrainiec i Serb zdobyli odpowiednio cztery i pięć bramek, prowadząc kolegów do końcowego sukcesu, na który musieli sobie jednak mocno zapracować. 

Goście przez całe spotkanie dzielnie stawiali czoła faworytom. Na trzy i pół minuty przed końcową syreną przegrywali tylko dwoma trafieniami i postanowili podjąć ryzyko. Michał Diakonów ruszył do gry w polu, zostawiając pustą bramkę. To zemściło się w ostatnich sekundach. Najpierw z trafienia cieszył się Tomicević, a w ostatniej akcji rzutem przez całe boisko wynik ustalił bramkarz łodzian, Marcel Sylwestrowicz, który później został jeszcze wybrany MVP. Z kolei najbardziej wartościowym graczem Waterpolo Poznań wybrano Dominika Kuźmińczuka.

Tradycję meczów obfitujących w bramki podtrzymali reprezentanci KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Tym razem licznik w starciu z ich udziałem zatrzymał się na 44 trafieniach, a KSZO musiało uznać wyższość łódzkiego Neptuna. 

Zawodnicy Uniwersytetu Łódzkiego przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w drugiej kwarcie, wygrywając ją aż 6 do 1. W połowie meczu podopieczni Viktora Berendyuhy prowadzili już 13:7, a na początku trzeciej części gry zdołali jeszcze powiększyć przewagę do dziewięciu bramek. Wydawało się, że nic złego już im nie grozi, ale ambitna postawa gości sprawiła im kłopoty w samej końcówce. Przy wyniku 22:13 stracili aż sześć bramek z rzędu i musieli zachować czujność do ostatnich sekund. Złą passę przerwał dopiero Kyryło Brestowickij, a rezultat ustalił Błażej Stasiak, trafiając na 24:20. 

MVP zostali wybrani bramkarz Neptuna Albert Stanowski oraz nowa gwiazda Ekstraklasy, Bertalan Czegledy z KSZO. Węgier tym razem zdobył siedem bramek i w tym sezonie ma ich już łącznie aż 26. To daje mu zdecydowane prowadzenie w wyścigu o koronę króla strzelców Ekstraklasy.

Ligowe rozgrywki powrócą w weekend 6-7 grudnia.