Cenne doświadczenie zebrane. Polacy zakończyli występ w Pucharze Świata

Cenne doświadczenie zebrane. Polacy zakończyli występ w Pucharze Świata

Konfrontacja ze Słowenią zakończyła debiutancki występ reprezentacji Polski seniorów w piłce wodnej w Pucharze Świata. W meczu o 17. miejsce w II Dywizji biało-czerwoni nie ustępowali faworytom, walczyli do ostatnich minut, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywali, którzy wygrali 11:7.

Spotkanie w Cottonera Sports Complex było rewanżem za ubiegłoroczną rywalizację w eliminacjach mistrzostw Europy. W Kranju górą byli gospodarze. Po wyrównanym boju zwyciężyli 13:11 i to otworzyło im drogę do turnieju głównego. Kilka miesięcy temu na czempionacie w Belgradzie nie odegrali już znaczącej roli. Zajęli 15. pozycję, wygrywając jedynie po rzutach karnych ze Słowacją.

Przed niedzielnym starciem trenerzy Donat Oleksów i Adam Oleksów tradycyjnie dokonali dwóch zmian w składzie. Do meczowej czternastki powrócili Przemysław Brończyk i Jan Oleksów, a tym razem poza kadrą znaleźli się klubowi koledzy Brończyka z gorzowskiej Alfy: Jakub Błoch i Grzegorz Cegielski.

Początek meczu należał do Słoweńców. To oni pierwsi wyszli na prowadzenie i po kilku minutach wygrywali już nawet 3:0. Biało-czerwoni dobrze zareagowali na stracone bramki. Trafieniem odpowiedział Maksymilian Krakowiak, a po rozpoczęciu drugiej kwarty najpierw Bartosz Grabiński wykorzystał kontratak, a później nasz kapitan, Bartłomiej Kowalewski, doprowadził do wyrównania.

Niestety, końcówka tej części gry to znów lepsza postawa rywali, którzy dwukrotnie pokonali strzegącego polskiej bramki Michała Diakonowa. W połowie meczu Polacy przegrywali 3:5, a po trzeciej kwarcie już 4:7. Nie składali jednak broni i szybko złapali kontakt. Po trafieniach Andrzeja Maciejewskiego i Kamila Greifa zrobiło się 6:7.

Zapowiadała się nerwowa końcówka, ale w decydującym momencie doświadczenie rywali wzięło górę. Marcel Lipnik wykorzystał grę Polaków w osłabieniu, później Słoweńcy dołożyli jeszcze trzy trafienia i przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wynik ustalił Diakonów, zapisując na swoje konto bramkę w ostatniej akcji meczu.

Polska – Słowenia  7:11 (1:3, 2:2, 1:2, 3:4)
Bramki dla Polski: Bartłomiej Kowalewski (2), Michał Diakonów, Bartosz Grabiński, Kamil Greif, Maksymilian Krakowiak, Andrzej Maciejewski

Skład: Michał Diakonów, Marcel Sylwestrowicz – Mateusz Bomba, Przemysław Brończyk, Bartosz Grabiński, Kamil Greif, Franciszek Gutkowski, Piotr Kędzior, Bartłomiej Kowalewski, Maksymilian Krakowiak, Andrzej Maciejewski, Jan Oleksów, Aleksander Ozga, Radosław Paczyna

W swoim debiucie w Pucharze Świata Polacy rozegrali łącznie pięć spotkań. Intensywne rozgrywki zakończyli wygranymi z Hongkongiem i Singapurem, przegrywając starcia z Portugalią, Francją i Słowenią. Ostatecznie zostali sklasyfikowani na 18. miejscu w końcowym zestawieniu.

W grze o ostatni bilet na Super Finał, który w lipcu odbędzie się w Sydney, pozostały już tylko dwie drużyny. W poniedziałek w decydującym starciu zmierzą się ze sobą reprezentacje Czarnogóry i Gruzji. Pierwsi pokonali Francuzów 15:11, drudzy wygrali z Niemcami 19:13.

Triumfator turnieju na zapleczu elity dołączy do zakwalifikowanych w roli gospodarza Australijczyków oraz sześciu najlepszych zespołów I Dywizji. W Aleksandropolis przepustkę wywalczyły Hiszpania, Włochy, Grecja, Węgry, Chorwacja i Serbia.