Czekamy na polski wieczór w Paryżu! W sobotę cztery finały i trzy półfinały z udziałem biało-czerwonych [WIDEO]
Czekamy na polski wieczór w Paryżu! W sobotę cztery finały i trzy półfinały z udziałem biało-czerwonych [WIDEO]
Sobotni wieczór w Paryżu może być jednym z najciekawszych dla reprezentacji Polski podczas pływackich mistrzostw Europy. W finałach zobaczymy aż czworo biało-czerwonych: Krzysztofa i Michała Chmielewskich na 200 m stylem motylkowym, Katarzynę Wasick na 50 m stylem dowolnym oraz Justinę Kozan na 200 m stylem zmiennym. Do tego w sobotnich eliminacjach awans do półfinałów wywalczyli Aleksandra Knop, Dominika Sztandera i Ksawery Masiuk. Przed nami zatem prawdziwie polski wieczór – cztery finały i trzy półfinały z udziałem Polaków.

Poranna sesja przedostatniego dnia mistrzostw przyniosła polskiej ekipie trzy kolejne awanse. Ze świetne strony pokazała się Dominika Sztandera, która na 50 m stylem klasycznym uzyskała dziewiąty wynik eliminacji. Aleksandra Knop była trzynasta na 200 m stylem motylkowym, natomiast Ksawery Masiuk zapewnił sobie miejsce w najlepszej szesnastce na 100 m stylem grzbietowym.
Bardzo dobry występ zanotowała Sztandera. Dziewiąte miejsce w eliminacjach 50 m stylem klasycznym daje jej dobrą pozycję przed półfinałami. – Chyba faktycznie to mój najlepszy wynik w karierze w sesji porannej. Pomimo małych przeszkód jestem bardzo, bardzo zadowolona z tego wyścigu. Udowadniam sobie, że nawet mimo takich problemów można bardzo szybko pływać – podkreślała.
Przy sprinterskim dystansie margines błędu jest minimalny, dlatego przed wieczornym startem Polka chce skoncentrować się przede wszystkim na detalach. – Pięćdziesiątka to bardzo szybki dystans, więc każdy, nawet najmniejszy element może zaważyć na końcowym wyniku. Teraz trzeba skupić się przede wszystkim na elementach technicznych i spokojnie podejść do kolejnego startu, żeby nie było niepotrzebnej nerwówki. Na pewno dam z siebie wszystko i będę walczyć o jak najlepszy wynik. Dzisiaj czeka nas bardzo intensywny wieczór, dlatego serdecznie wszystkich zapraszam do kibicowania i trzymania kciuków – powiedziała Sztandera.
Także Knop po swoim występie nie ukrywała zadowolenia. Co więcej, liczy, że wieczorem będzie w stanie zrobić kolejny krok i włączyć się do walki o finał. – Jestem bardzo zadowolona. Chyba pierwszy raz w życiu udało mi się rano popłynąć w tak fajnym czasie, więc jest super. Po południu będę walczyła o finał, bo myślę, że jest na niego szansa. Postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby do niego awansować – mówiła Polka.
Optymizmu dodaje jej dobre przygotowanie wytrzymałościowe. – Myślę, że popołudniowe pływanie może mi trochę pomóc. Rano zawsze pływa się nieco ciężej. Zobaczymy, co wydarzy się po południu. Trzymam kciuki za siebie i za resztę Polaków. Wszyscy trzymajcie kciuki i zobaczymy, co przyniesie sesja popołudniowa – dodała.
Nieco bardziej nerwową drogę do półfinału z reprezentantów Polski, wspieranych przez sponsora głównego PGE Polską Grupę Energetyczną, miał Masiuk. Na 100 m stylem grzbietowym Polak znalazł się na granicy awansu. Ostatecznie skorzystał również na przepisie ograniczającym liczbę zawodników z jednego kraju w kolejnej rundzie i wieczorem ponownie stanie na słupku startowym.
– Cieszę się, że jestem w półfinale, bo szczerze mówiąc, wydawało mi się, że ten czas nie powinien dać awansu. Nie do końca wiem, co stało się w tym wyścigu. Przez pierwsze 50 metrów czułem się całkiem dobrze, ale po nawrocie bardzo szybko straciłem siły. Ostatnie 20 metrów to była już naprawdę walka. Czekałem na chorągiewki oznaczające ostatnie pięć metrów i nie mogłem się ich doczekać – przyznał Masiuk.
Teraz najważniejsza będzie regeneracja. – Myślę, że po południu powinno być zdecydowanie lepiej. Trochę uśmiechnął się do mnie los, bo kilka ekip miało w czołówce więcej niż dwóch zawodników, więc część z nich odpadła ze względu na limit. Można powiedzieć, że w Paryżu los chyba po raz pierwszy mi sprzyjał – dodał.
Nie wszystkim reprezentantom Polski udało się przebrnąć przez sobotnie eliminacje. Na 50 m stylem dowolnym Piotr Ludwiczak został sklasyfikowany na 38. miejscu, Szymon Mróz na 61., a Mateusz Chowaniec na 62. pozycji. Z rywalizacją na 100 m stylem grzbietowym pożegnali się Aleksander Styś, który uzyskał 33. wynik, oraz Filip Kosiński – 39. Na 50 m stylem klasycznym Barbara Mazurkiewicz zakończyła eliminacje na 22. miejscu.
Najważniejsze emocje są jednak dopiero przed nami. Sobotni wieczór rozpocznie się od trzech polskich finałów – na godz. 18.30 zaplanowano finał 200 metrów motylkiem z udziałem Krzysztofa i Michała Chmielewskich, na 18.37 finał 50 metrów dowolnym Katarzyny Wasick, a dziesięć minut później rozpocznie się finał 200 metrów zmiennym, w którym popłynie Justina Kozan. Później czekają nas półfinały kolejno z udziałem Dominiki Sztandery, Aleksandry Knop i Ksawerego Masiuka.


