Decydujące starcie w Szczecinie. Kto zwycięży w finale pływackiego PGE Grand Prix Pucharu Polski?
Decydujące starcie w Szczecinie. Kto zwycięży w finale pływackiego PGE Grand Prix Pucharu Polski?
Cała polska czołówka pływacka weżmie udział w ostatnich w tym roku zawodach PGE Grand Prix Pucharu Polski, które odbędą się na szczecińskiej Floating Arenie. Rywalizacja potrwa od piątku do niedzieli, a finał tegorocznego cyklu to również pierwsza okazja do wywalczenia kwalifikacji na mistrzostwa świata.

– Po dziesięciu latach PGE Grand Prix Puchar Polski wraca do Szczecina. Tu odbywały się też ubiegłoroczne zimowe mistrzostwa Polski. To miasto ma wspaniałe pływackie tradycje i cieszymy się, że krajowa czołówka ponownie będzie mogła zaprezentować się we Floating Arenie w finałowych zawodach całego cyklu. Dla naszych pływaków to świetna okazja do sprawdzenia formy na tym etapie sezonu – mówi prezes Polskiego Związku Pływackiego, Otylia Jędrzejczak.
Najlepsi będą mieli o co walczyć. Pula nagród w klasyfikacji generalnej wyniesie w tym roku ponad 100 tysięcy złotych. Po rozegranych w pierwszej połowie roku zawodach w Oświęcimiu oraz Ostrowcu Świętokrzyskim najwięcej punktów mają żabkarze: Barbara Mazurkiewicz oraz Jan Kałusowski. Oboje popłyną w Szczecinie we wszystkich trzech konkurencjach stylem klasycznym, a zawodniczka AZS UW sprawdzi się również na 100 m stylem zmiennym.
Dla Mazurkiewicz najgroźniejszymi rywalkami w walce o końcowy triumf będą 16-letnia Barbara Leśniewska i 23-letnia Adela Piskorska. Pierwsza z nich została zgłoszona do rywalizacji na dystansach 400 m stylem dowolnym, 200 i 400 m stylem zmiennym, a także 100 m stylem grzbietowym. W ostatniej konkurencji młoda zawodniczka UKS GIM 92 Ursynów skonfrontuje się bezpośrednio z przedstawicielką AZS UMCS Lublin, którą czekają też występy na 50 i 200 m stylem grzbietowym oraz 100 m stylem dowolnym.
Piskorska w ostatnich latach zdominowała kobiece zmagania w prestiżowym cyklu. W weekend stanie przed szansą na czwarte z rzędu zwycięstwo w końcowym zestawieniu. By osiągnąć ten sukces, musi odrobić stratę 46 punktów do prowadzącej Mazurkiewicz.
Dużo mniejsza różnica dzieli w tym momencie najlepszych mężczyzn. Czwarty zawodnik traci do lidera zaledwie 19 punktów i wszystko wskazuje na to, że to właśnie Jan Kałusowski, Aleksander Styś, Mateusz Chowaniec i Dawid Wiekiera rozegrają między sobą walkę o zwycięstwo.
Pojedynki Kałusowskiego z Wiekierą na dystansach 50 i 100 m stylem klasycznym mogą być jednymi z najciekawszych konfrontacji we Floating Arenie. Z kolei Styś i Chowaniec zmierzą się ze sobą na 100 m stylem zmiennym. Zawodnik AZS UW popłynie też na 50 i 100 m stylem grzbietowym, a reprezentant AZS AWF Katowice na 50 i 100 m stylem dowolnym oraz 50 m stylem motylkowym.
Zawody, których organizację wspierają sponsor główny polskiego pływania PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz marki TYR i 4F, będą również kwalifikacjami do kadry na grudniowy czempionat globu na krótkiej pływalni. Póki co pewne startu w Pekinie są jedynie medalistki tegorocznych mistrzostw Europy: Katarzyna Wasick i Justina Kozan. Pozostali będą mogli wywalczyć bilet do stolicy Chin właśnie w Szczecinie lub podczas Memoriału Marka Petrusewicza, który odbędzie się we Wrocławiu w dniach 6-7 listopada.
Finał PGE Grand Prix Pucharu Polski będzie wyjątkowy również ze względu na obecność pływaków Olimpiad Specjalnych Polska. Zawodnicy z oddziału Zachodniopomorskiego zaprezentują swoje umiejętności tuż przed niedzielnymi finałami.
W piątek we Floating Arenie odbędą się wyścigi na długich dystansach (800 m stylem dowolnym kobiet, 1500 m stylem dowolnym mężczyzn oraz 400 m stylem zmiennym). Te konkurencje zostaną rozegrane seriami na czas. Z kolei początek weekendowych sesji eliminacyjnych zaplanowano na 9:00, a finałowych na 17:00 (w sobotę) i 16:00 (w niedzielę). Relację ze Szczecina będzie można śledzić w TVP Sport, sport.tvp.pl oraz na kanale Polskiego Związku Pływackiego na platformie YouTube.


