Puchar Europy: Pogoda pokrzyżowała plany. Rywalizacja w Barcelonie przerwana
Puchar Europy: Pogoda pokrzyżowała plany. Rywalizacja w Barcelonie przerwana
Klaudia Tarasiewicz i Bartosz Kapała mieli w Barcelonie walczyć o ostatnie punkty do klasyfikacji generalnej tegorocznego Pucharu Europy w pływaniu na wodach otwartych. Finałowe zawody całego sezonu zostały jednak przerwane z powodu ekstremalnych warunków pogodowych.

Do rywalizacji w Port Vell zgłosiło się w sumie 42 mężczyzn i 37 kobiet. To właśnie te zawody miały rozstrzygnąć o losach zwycięstwa w klasyfikacji generalnej całego cyklu w 2026 roku.
Po wcześniejszych wyścigach - w Tenero i Razanacu - Polacy mieli wiele powodów do zadowolenia. Tarasiewicz, która w Szwajcarii była druga, a w Chorwacji nie miała sobie równych, przed startem w stolicy Katalonii zasiadała nawet na fotelu liderki punktowego zestawienia, natomiast Kapała wśród mężczyzn był drugi – jedynie za niepokonanym do tej pory Włochem Dario Veranim. Oboje stali przed szansą na życiowe sukcesy.
Zmagania na 10 km rozpoczęły się zgodnie z planem. O 12:00 do wody wskoczyli panowie, pięć minut później sygnał startowy usłyszały panie. W trakcie pierwszego z czterech okrążeni warunki uległy jednak pogorszeniu. Po mniej więcej 1/4 dystansu wyścig został przerwany, a zawodnicy zostali ewakuowani przez łodzie ratunkowe i przetransportowani na brzeg.
W specjalnym oświadczeniu Europejska Federacja Pływacka poinformowała między innymi, że ulewny deszcz i silny wiatr spowodowały przerwę w dostawie prądu na terenie obiektu i - mimo starań organizatorów - warunki nie poprawiły się na tyle, by można było bezpiecznie kontynuować rywalizację, a wznowienie jej było niemożliwe.
Federacja podkreśliła, że choć decyzja o odwołaniu wyścigu budzi spory niedosyt, była nieunikniona. Składały się na to nie tylko skrajnie trudne warunki na wodzie, ale też sztywny harmonogram transportu dla zawodników i wolontariuszy. Decyzję tę przyjęli ze zrozumieniem sami pływacy, zgodnie przyznając, że bezpieczna rywalizacja nie była już możliwa.
Mężczyźni zdążyli przepłynąć pełne okrążenie. Po 2.5 km Kapała znajdował się w czołowej grupie, prowadzonej przez Davida Betlehema z Węgier. Zawodnik Kormorana Olsztyn był piąty z czasem 29:19.89. Zawodniczki wyciągnięto z wody jeszcze przed tym pomiarem czasu.
Wyścig pozostał nierozstrzygnięty, a decyzja w kwestii podsumowania całego sezonu, obejmującego jedynie starty w Tenero i Razanacu, ma zapaść w przyszłości. Oprócz odwołanych w weekend zawodów w Barcelonie, w tegorocznym Pucharze Europy nie doszło również do rywalizacji w Protaras, która miała zainaugurować cały cykl jeszcze w pierwszej połowie roku.
„Decyzja dotycząca nagród w klasyfikacji generalnej cyklu zostanie ogłoszona w późniejszym terminie, po wewnętrznych dyskusjach” – czytamy w oświadczeniu.
fot. Istvan Derencsenyi/European Aquatics


