Puchar Świata: Faworyci lepsi od biało-czerwonych. Zagramy o 17. miejsce
Puchar Świata: Faworyci lepsi od biało-czerwonych. Zagramy o 17. miejsce
Faza ligowa II Dywizji Pucharu Świata w piłce wodnej mężczyzn dobiegła końca. W ostatnim spotkaniu tego etapu reprezentanci Polski zmierzyli się z Francuzami. Trójkolorowi pokonali naszą drużynę 29:9, ale dla biało-czerwonych to nie koniec turnieju na Malcie. Od piątku będą walczyć o miejsca 17-23.

Już po losowaniu terminarza rozgrywek stało się jasne, że w meczu kończącym pierwszą fazę Polacy nie będą faworytami. Francuzi są jedną z mocniejszych drużyn na Starym Kontynencie. Udowodnili to między innymi w 2024 roku. Podczas mistrzostw świata w Katarze awansowali do półfinału, po drodze pokonując chociażby Australijczyków oraz Węgrów. Z kolei na tegorocznych mistrzostwach Europy zajęli dziewiąte miejsce.
W tej sytuacji i po przegranej z Portugalią trenerzy Donat Oleksów i Adam Oleksów dokonali w składzie kilku zmian. Tym razem przez całe spotkanie polskiej bramki strzegł Marcel Sylwestrowicz, z kolei przed fazą pucharową odpoczęli najlepszy strzelec Ekstraklasy, Mateusz Bomba (Job Center Mega-Invest Poland WTS Polonia Bytom) oraz Maksymilian Krakowiak (Nekera AZS UW Waterpolo). W ich miejsce w czternastoosobowej kadrze meczowej znaleźli się Jakub Błoch (In-In Tanie Ubezpieczenia Alfa Gorzów Wielkopolski) i Franciszek Gutkowski (UKS Syrena Pałac Młodzieży Warszawa).
To właśnie Gutkowski był pierwszym Polakiem, który trafił do francuskiej bramki. Na półtorej sekundy przed końcem pierwszej kwarty młody zawodnik wykorzystał podanie Przemysława Brończyka. Przed tą akcją przegrywaliśmy już jednak 0:6, a podopieczni Vjekoslava Kobescaka kontrolowali przebieg gry.
W drugiej kwarcie Trójkolorowi pozwolili sobie na utratę trzech bramek, ale na swoje konto dołożyli osiem kolejnych i mieli bezpieczną przewagę. Nasi waterpoliści nie składali broni. Walczyli o jak najlepszy rezultat i każde kolejne trafienie, kończąc mecz z wynikiem 9:29.
Najskuteczniejszy w naszej ekipie był Piotr Kędzior, który skompletował hat-tricka na trzy sekundy przed końcową syreną. Dwie bramki zdobył wspomniany wcześniej Błoch, który już na początku trzeciej odsłony został też wykluczony za trzy przewinieni. Natomiast po jednym trafieniu dołożyli jeszcze – oprócz Gutkowskiego – Przemysław Brończyk, Kamil Greif i Bartłomiej Kowalewski.
Polska – Francja 9:29 (1:8, 3:8, 2:8, 3:5)
Bramki dla Polski: Piotr Kędzior (3), Jakub Błoch (2), Przemysław Brończyk, Kamil Greif, Franciszek Gutkowski, Bartłomiej Kowalewski
Skład: Michał Diakonów, Marcel Sylwestrowicz – Jakub Błoch, Przemysław Brończyk, Grzegorz Cegielski, Bartosz Grabiski, Kamil Greif, Franciszek Gutkowski, Piotr Kędzior, Bartłomiej Kowalewski, Andrzej Maciejewski, Jan Oleksów, Aleksander Ozga, Radosław Paczyna
Mecz Polaków z Francuzami był ostatnim starciem w fazie ligowej II Dywizji Pucharu Świata. W utworzeniu końcowej tabeli pomógł nowy system punktacji, wprowadzony przez World Aquatics. Opierał się on na wskaźniku TPI (Team Performance Index), który bierze pod uwagę nie tylko sam wynik, ale również jakość gry drużyny czy klasę rywala.
Pierwszą pozycję w takim zestawieniu zajęli Zawodnicy Neutralni, którzy wyprzedzili Kanadyjczyków. W grze o jeden bilet do Super Finału w Sydney pozostało już tylko piętnaście drużyn (w 1/8 finału jest też Australia, która ma pewny awans jako gospodarz).
Nasi zawodnicy po czwartkowym spotkaniu awansowali z 23. na 19. lokatę. Kwalifikacji do 1/8 finału nie wywalczyli, ale pozostają w grze o miejsca 17-23. W piątek o 15:00 zmierzą się w Tal-Qroqq Sports Complex z Hongkongiem. Siódma drużyna ubiegłorocznych mistrzostw Azji do tej pory przegrała na Malcie trzy spotkania: 6:26 z Argentyną, 7:24 z Ukrainą i 5:34 z Niemcami.


