Sto procent skuteczności! Wasick, Kozan i bracia Chmielewscy w finałach mistrzostw Europy! [WIDEO]
Sto procent skuteczności! Wasick, Kozan i bracia Chmielewscy w finałach mistrzostw Europy! [WIDEO]
Dwa i pół roku Katarzyna Wasick nie pływała tak szybko, jak na mistrzostwach Europy w Paryżu! Polka w wielkim stylu awansowała do sobotniego finału na 50 metrów stylem dowolnym. W finałach popłyną także Justina Kozan, która pobiła rekord Polski na 200 metrów stylem zmiennym oraz bracia Krzysztof i Michał Chmielewscy, którzy znaleźli się w czołowej ósemce półfinałów na 200 metrów stylem motylkowym.

– Kasia powraca, zdecydowanie. Po dotknięciu ściany nawet nie spojrzałam na tablicę. Chciałam przede wszystkim skupić się na tym, żeby popłynąć jak najszybciej i zapewnić sobie miejsce w finale. Na tych mistrzostwach Europy różne rzeczy się dzieją, dlatego najważniejszy był awans. Dopiero później odwróciłam się i usłyszałam: „Brawo, Kasia!”, bo cała reprezentacja mi dopingowała. Wtedy upewniłam się, że czas jest naprawdę dobry. W bardzo dobrym nastawieniu przygotowuję się więc na sobotę – komentowała Wasick. Ten wynik – 24.08 sek. – to jej trzeci rezultat w życiu.
– Chciałam popłynąć mocno, bo zależało mi na tym, żeby mieć dobry tor i nie musieć atakować gdzieś z boku. To się udało, jestem przeszczęśliwa. Nastawienie przed finałem jest bojowe. Zrobię wszystko, co w mojej mocy i będę walczyć jak wilk – śmiała się, nawiązując do swojego panieńskiego nazwiska.
Chwilę później w basenie pojawili się bracia Krzysztof i Michał Chmielewscy, którzy płynęli obok siebie w półfinale 200 metrów stylem motylkowym. Obaj wywalczyli cel, jakim była kwalifikacja do finału – Krzysztof z szóstym, a Michał z ósmym czasem – ale na pewno mają jeszcze rezerwy. Co ważne, podobnie jak Wasick obaj popłynęli szybciej, niż w eliminacjach.
– Nie chciałem popłynąć 1:55, liczyłem na trochę szybszy czas, więc plan został wykonany tylko w połowie. Chciałem też zakwalifikować się do finału na lepszym torze, ale teraz już nic z tym nie zrobię. Muszę wykorzystać to, co mam. Wspólne pływanie z Krzyśkiem jest pomocne, bo mamy pewien wyznacznik tempa i mniej więcej wiemy, na jaki czas płyniemy. Możemy się wzajemnie napędzać i ścigać. Tym bardziej że razem trenujemy, więc bardzo nam to pomaga – komentował Michał Chmielewski.
Jako ostatnia z biało-czerwonych, wspieranych przez sponsora głównego polskiego pływania PGE Polską Grupę Energetyczną, w piątkowej sesji wieczornej rywalizowała Justina Kozan, brązowa medalistka na 400 metrów stylem zmiennym. Kolejny raz urodzona w Stanach Zjednoczonych reprezentantka Polski spisała się znakomicie, bo pobiła rekord życiowy i rekord Polski, a awans dało jej drugie miejsce w swojej serii. Z kolei jej czas był piątym w półfinałach.
– Tak, ten start był naprawdę świetny. Pracowałam przede wszystkim nad stylem grzbietowym i klasycznym, a moim głównym celem było awansowanie do finału. Wszystko poszło jednak bardzo dobrze, więc jestem zadowolona. Od rana skupiałam się szczególnie na stylu klasycznym i wydaje mi się, że ten element wyszedł dobrze. Nie wiem jeszcze, jaki dokładnie miałam międzyczas, ale czułam, że było w porządku. Ogólnie płynęło mi się naprawdę dobrze, mimo że dzisiaj na zewnątrz jest bardzo gorąco – mówiła.
Sobotnia sesja wieczorna zapowiada się zatem pasjonująco dla polskich kibiców pływania, bo aż czworo biało-czerwonych wystąpi w finałach. Jak będą się przygotowywać do nich?
– Muszę się dobrze zregenerować, wyspać, zjeść coś dobrego i poradzić sobie z upałami, które tutaj panują. Mam miejsce w finale, a skoro w nim jestem, mogę walczyć. Nie jestem w stanie kontrolować nikogo poza samą sobą, dlatego skupiam się wyłącznie na tym, co mogę zrobić najlepiej – mówiła Wasick.
– Jutro rano odpuszczamy pływanie. Dopiero wieczorem przychodzimy na basen i skupiamy się już wyłącznie na finale – dodał Michał Chmielewski.
– Na szczęście jutro ma być już chłodniej. Wysoka temperatura potrafi naprawdę mocno zmęczyć, dlatego staram się jak najdłużej pozostawać w wodzie, schładzać się i przebywać w hotelu, gdzie jest klimatyzacja. Po prostu próbuję unikać upału na tyle, na ile jest to możliwe. A cel na finał? Jeszcze lepiej i jeszcze szybciej! Taki jest plan. Mam nadzieję, że się uda – powiedziała Kozan.
Mistrzostwa Europy w pływaniu w Paryżu zakończą się w niedzielę.


